SAFE jak KPO? Poseł Konfederacji zwraca uwagę na kontrowersje
W środę odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które zwołał prezydent Karol Nawrocki. Jednym z tematów RBN był program SAFE, który przewiduje niemal 44 mld niskooprocentowanych pożyczek z Unii Europejskiej na obronność. Wokół programu mnożą się jednak pytania. Krytykuje go polska opozycja.
Program SAFE. Rządzący nie odpowiadają na pytania
Krzysztof Tuduj, poseł Konfederacji, w rozmowie z DoRzeczy.pl powiedział, że „rządzący nie potrafią przekonująco odpowiadać na mnożące się wątpliwości wokół programu SAFE”.
– Wczorajsza Rada Bezpieczeństwa Narodowego, jak i posiedzenie sejmowej Komisji Obrony Narodowej połączonej z sejmową Komisja Finansów Publicznych, były okazją do głębszej debaty dotyczącej tego zobowiązania i trudnych pytań, które nie spotkały się z satysfakcjonującą odpowiedzią – tłumaczył.
Wyjaśnił, że „debata jest wadliwa, ponieważ wydatki objęte są klauzulą niejawności i nie można szczegółowo się do nich odnosić”. – Należy dodać, że klauzula jest niska i te dokumenty będą fruwać po biurkach europejskich komisarzy, a Polakom odmawia się prawa do wiedzy, jak realnie ta pożyczka wzmocni nasz potencjał obronny. A decyzja jest doniosła w skutkach, bo zobowiązanie zaciągane jest na kilka dekad – podkreślił.
Krzysztof Tuduj ocenił, że „wreszcie trzeba zderzyć się w tym temacie z alternatywą, jaką jest wydanie podobnych środków za pomocą innych instrumentów finansowych, jakim jest edycja obligacji skarbu państwa”. – Uniknęlibyśmy wówczas ryzyka zaciągania zobowiązania w obcej walucie. Jutro zagwarantuje, że przez tak długi czas, koszt pożyczki nie zmieni się na znacznie większy – dodał.
SAFE jak KPO?
Zdaniem posła Konfederacji „istnieje też ryzyko polityczne związane z niedawnym doświadczeniem wstrzymywania przez Komisję Europejska europejskich z funduszu KPO”.
– Należy wydawać znaczne środki na obronność, nadrobić zaległości z dwóch czy trzech dekad zaniedbań poprzednich rządów. Niemniej, sposób finansowania wymaga trzeźwego myślenia i dbania o polski interes narodowy. SAFE jako koncepcja finansowania polskiej obronności nie wytrzymuje obecnie krytyki – podkreślił.